• Wpisów: 89
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 20:58
  • Licznik odwiedzin: 7 522 / 1842 dni
 
beast-b2st
 
     Leżałaś sobie w sypialni i sprawdzałaś pocztę na laptopie. Drzwi od pokoju były uchylone, ale i tak słyszałaś śmiechy i ich sprośne dialogi.
Odłożyłaś laptopa i wstałaś by zamknąc drzwi do końca. I w tym momencie wpadłaś na Junhyung'a:
-Oh.!
-Coś nie tak.?
-Przestraszyłeś mnie i tyle..-warknęłaś
-Oy!Oy! A tobie co? Coś cię ugryzło czy jak.? Jesteś wściekła jak osa!-Junhyung stanął w drzwiach i skrzyżował ręce na piersi-O co chodzi?
-O nic.
-Hey.. Powiedz mi.-chłopak zamknął drzwi nogą-Nie wyjdę stąd dopóki mi nie powiesz.
-To jest szantaż.?
-Mniej więcej.
-Naprawdę chcesz wiedziec.?-zapytałaś nie patrząc na niego
-Jasne.
-To przez was.
-C-co? Znowu zwalasz winę na NAS??-poddenerwował się Junhyung
-Ale to prawda! Zachowujecie się strasznie! Gorzej niż dzieci!-wybuchnęłaś, złożyłaś usta w ciup i skrzyżowałaś ręce na piersi, pokazując tym, że nieźle się wkurzyłaś.
-Nie przesadzaj.My tylko gramy w karty albo "prawda czy wyzwanie?".-bronił Junhyung
-Mhm. Tak. W karty na rozbieranego, albo w "prawda czy wyzwanie?" na takie rzeczy, że brakuje mi słów!
-Ayo... Nie bądź zła. To tylko wygłupy. Czemu ty się do nas nie przyłączysz?
-Nie mam już 5 lat, Jun. Poza tym mam lepsze rzeczy do roboty niż rozbieranie się przed chłopakami albo wykonywanie jakiś głupich zadań.
-Eyy...
Popatrzyłaś na niego wilkiem i usiadłaś na łóżku. Zamknęłaś laptopa i odłożyłaś go na komodę.
Junhyung nadal stał pod drzwiami.
Spojrzałaś na niego:
-Coś jeszcze.?
Chłopak uśmiechnął się i położył się obok ciebie.
Twoja groźna mina nagle znikła:
-J-Jun...
-Nie lubię kiedy jesteś zła. No, ale ma to swoje plusy.
-Plusy?
-No tak. Gdy się złościsz wyglądasz jeszcze piękniej niż zwykle..-chłopak odgarnął ci włosy z twarzy
-Tak. Rzeczywiście. Bo ja jestem najpiękniejsza gdy się złoszczę. - zaśmiałaś się
-No tak.-Junhyung uśmiechnął się i przyciągnął cię do siebie.-I jesteś TYLKO moja.
-Haha. Chciałbyś, co?
-Jedyne czego chcę to tylko tego żebyś była moja już NA ZAWSZE.
-To słodkie co mówisz, al-
-Cśś...-chłopak położył ci palec na ustach-Nie chcę słuchac twoich wizji na temat przyszłości. Chcę cieszyc się chwilą. Chcę cieszyc się TOBĄ.-rzekł po czym przyciągnął cię do siebie jeszcze bliżej i czule pocałował.
Oddałaś się tej cudownej chwili. Czułaś słodycz jego ust, a jego ręce błądziły po twoim ciele. Chciałaś żeby ta chwila nigdy się nie kończyła.
I właśnie wtedy drzwi do pokoju otworzyły się.
Obydwoje z Junhyung'iem spojrzeliście w tamtą stronę.
W drzwiach stał Yoseob:
-Eee...Yyy.. Ja..No ten... Junhyung, chłopaki cię wołają.-wyjąkał zakłopotany
Zmierzyłaś go wściekłym spojrzeniem tak, że ten zrobił krok do tyłu.
-Ee..Wybaczcie nie chciałem wam przeszkadzac w... No to idziesz, Junhyung.?
-Taa.. Jasne.-chłopak wstał i pocałował cię w policzek-Idziesz do nas czy chcesz zostac tutaj.?
-Hmm... Tym razem zagram z wami, ale.... NIE NA ROZBIERANEGO.-rzekłaś.
Junhyung zaśmiał się i złapał cię za rękę-No przecież wiem.-uśmiechnął się po czym pociągną cię do salonu.

Nie możesz dodać komentarza.